Vateusz "Pinokio" Morawiecki znowu podwyższa podatki, tym razem poszło o akcyzę. Wzrośnie ona o 10%, a w każdym kolejnym będzie rosła o 5%. Jak to uzasadnia MinFin - "w odniesieniu do wyrobów alkoholowych, ceny detaliczne napojów alkoholowych w Polsce nadal są bardzo niskie w porównaniu ze średnią unijną. Zmiana ma za zadanie pozytywnie wpłynąć na politykę prozdrowotną i ograniczyć negatywne skutki palenia wyrobów tytoniowych oraz spożywania napojów alkoholowych". To ja mam odpowiedź - może przestaniecie okradać Polaków takimi podatkami? Może zmniejszycie je do tych na poziomie z UK (mam na myśli te dla najuboższych)? Może odchudzicie to spasione państwo, zwolnicie wielu urzędników, zreformujecie jednocześnie ZUS oraz ministerstwa, przez co będzie można wprowadzić obniżki podatków? Dzięki temu ludzie będą zarabiać więcej, a poziom ich zdrowia wzrośnie - przestaną kupować tanie jedzenie wypchane chemią, przestaną kupować lewe papierosy i wódkę z wątpliwej jakości źródła. Ach tak... Pamiętacie jak rządziło PO i oni również wprowadzili tę akcyzę, z której potem się wycofali? Bo w dłuższej perspektywie na tym stracili - zgodnie z zasadami wolnego rynku, popyt na szarym rynku wzrósł (gdzie przemytnicy nie płacili ani grosza podatku), a Polacy zaczęli kupować z nielegalnego źródła. Albo przerzucili się na własnoręczne szlugi, tym samym również dymając kapitana państwo. Albo był taki głośny przypadek, że typ stworzył maszynę do sprzedawania szlugów, postawił ją w jakieś galerii i wykorzystując luki w prawie, zapłacił mniej pieniędzy dla państwa, a sam czesał dobre siano. Praca marzenie - siedzisz sobie w domu, kręcisz z żoną szlugaresy, potem wychodzisz "doładować" maszynę i liczysz gruby hajs. Obywatel ma tanie i dobre szlugi, właściciel ma lekkie życie, lekką pracę i więcej kabzy. Dlatego kupiłem sobie kilogram tytoniu i tyle zobaczycie mojej kasy. Fajek już się oduczyłem palić, ale trzymam w pracy na wszelki wypadek, bo jak są nerwy lub nadmiar pracy, to szlug lub dwa mogą być zbawienne (a na pewno uspokajają, co zostało naukowo udowodnione). Piwa niestety będę musiał kupować, ale dzięki pomocy i Asi, robię sobie w końcu własne nalewajki. W grudniu przetestujemy z dziewczyną i damy znać :).
Btw. jeśli podobnie jak ja palicie, to polecam tę stronę - bardzo tanio! I duży wybór. --> https://sklepztytoniem.pl