tu nie chodzi o to że się przyzwyczaja tylko o to że tam po prostu zaś nie ma nikogo. Na hive znów została poświęcona spora energia do promocji i tak czy siak jakoś to odnosi efekt wycofując się tam to trochę tak jak uciekać przed wyznawcami covida na syberię. na sybierii tez sie da żyć i też się da stworzyć po wielu trudach nową społeczność tyle tylko że słyszałem coś o hasłach ala masowa adopcja web 3.0 i takie tam? o czym my tu mówimy? przenosiny ze steem wyrządziły sieci wystarczająco dużo szkód i negatywnych emocji. Podzieliły też społeczność na dwa obozy tyle tylko ze ogólna niechęć do justina suna byłą spajającym ogniwem dla tych co zostali na hive wystarczającym żeby to dalej działało i nie upadło. A blurt? no cóż... jakoś tego nie widzę na razie. Chyba z mówimy tu po prostu o kwestiach finansowych i trzepaniu kasiorki na dublowaniu postów to ok :P mogę tam przerzucić swoje stare treści i zbudować coś co nazwał bym ekstra "przyczółkiem". Tylko raz że do kogo one dotrą jeśli nie ma tam polaków? a ci co sie przeniosą się tam to juz czytali i widzieli to tu. Mozna nazwać to Backupowym planem czy coś, tylko wiem że to ie kończy zazwyczaj trochę tak jak "inicjatywa" paru kolesi którzy nagle podczas bitwy postanawiają złamać linię i dokonać "taktycznego odwrotu". poprostu w momęcie gdy pierwszy opuści linie to no cóż... bitwa jest zazwyczja już prezgrana bo za nim idą następni...
Zobacz ile jest "alternatywnych miejsc" bitchute, d tube, rumble co tam jeszcze... tyle że one maja jedną wade... brak tam zasięgów i społeczności a człowiek ma czas ogarniać tylko mały fragment.
RE: Ściana