Cergowa to moja "ściana płaczu". Szedłem w deszczu, podejście błotniste i wyślizgane. Dwa razy wisiałem na kijkach, bo stopy nie miały oparcia.
w Chyrowej rządzi pani Ludmiła - Słowaczka, rekordzistka swojego kraju w maratonie
https://klubwloczykijow.truvvl.blog/glowny-szlak-beskidzki-etap-7-wisloczek-chyrowa
RE: GSB (6) Rymanów - Chyrowa przez Cergową