Dwie niemal identyczne kopuły są charakterystycznym elementem krajobrazu Rudaw Janowickich. "Piersi Lollobrigidy" czyli Góry Sokole to dwie niewysokie, ale niezmiernie ciekawe góry. Husyckie Skały, poręczówki, kręte metalowe schody a w tle Wanda Rutkiewicz. A u podnóża najstarszy w Polsce budynek schroniska. Brzmi ciekawie?
Plan
Po przejściu pętelki z Zamkiem Bolczów i Skalnym Mostem (patrz relacja), podjechałem z Janowic Wielkich na parking na przełęczy Karpnickiej. Moja trasa była krótka, ale arcyciekawa.
Trasa: Przełęcz Karpnicka – Przełęcz Karpnicka | mapa-turystyczna.pl
Tu zaczynała Wanda Rutkiewicz
Ciekawie już było na początku. Na ścianie budynku pod schroniskiem Szwajcarka jest duży mural z podobizną Wandy Rutkiewicz. Najsłynniejsza polska himalaistka właśnie tu zaczęła swoją wspinaczkową przygodę. Przyjechała z kolegami, którzy chcieli się wspinać na okoliczne skałki. Pani Wandzie znudziło się czekanie na dole i weszła sobie na wschodnią ścianę "Sukiennic". To była jej pierwsza wspinaczka i tak zaczęła się jej piękna historia. Wracała później tu wielokrotnie. Granitowe skały Gór Sokolich to dobry trening przed Tatrami.
Schronisko Szwajcarka jest najstarszym w Polsce budynkiem będącym schroniskiem. Dlaczego tak zawile a nie po prostu "najstarsze schronisko w Polsce"? Bo zbudowany w 1823r budynek był prywatną willą Hohenzollernów. Służyła jako domek myśliwski, potem stała się gospodą. Dopiero po II Wojnie Światowej i przejęciu przez PTTK została schroniskiem.
Husyckie Skały
Schronisko mijam - jest 14:00, a jest koniec listopada i krótki dzień. Po drodze na Krzyżną Górę znajduję Husyckie Skały. Nazwa wywodzi się z wydarzeń z 1434r, kiedy wojska husyckie uciekające z płonącego zamku Sokolec zmyliły drogę i spadły w przepaść.
Na platformie widokowej znajduje się głaz. Kiedyś była na nim tabliczka upamiętniająca pruskiego generała Blüchera i jego zwycięstwo nad Napoleonem w bitwie pod Lipskiem.
Krzyżna Góra
Krzyżna Góra mnie zaskoczyła. Na jej wierzchołek prowadzi stromy i wąski szlak, miejscami wykuty w skale. Szlak jest zabezpieczony poręczą. Dobrze, bo skały śliskie, ale warunków na raczki nie ma.
Góra była znana jako Falkenberg (Góra Sokoła). W 1830 księżna Maria Anna Amalia von Hessen-Homburg (nie mogła się krócej nazywać...) ufundowała tam żeliwny krzyż. Okazją były urodziny jej męża, Wilhelma von Hochenzollerna. Krzyż został odlany w Gliwicach. Później wśród mieszkańców zaczęła funkcjonować nazwa "Krzyżna Góra".
Na górze jest mała platforma widokowa. A patrzeć jest na co - pomimo pochmurnego dnia pod koniec listopada. Na południe mamy rozległą Kotlinę Jeleniogórską, a za nią Karkonosze z Śnieżką. Na zachodzie Góry Izerskie z Wielką Kopą. Jest też Skalnik w Rudawach Janowickich i Skopiec w Górach Kaczawskich. Powinno też dać się wypatrzeć Ślężę. Wymienione szczyty są na liście Korony Gór Polski.
Sokolik Duży
"Piersi Lollobrigidy" czyli Góry Sokole są dwie. Pora na drugą - Sokolik Duży. Prowadzi nań szeroka droga przez las. Łatwa bo wspinamy się zakosami. A na szczycie niespodzianka. Kręte, metalowe schody pozwalają wspiąć się na sporą wychodnię skalną.
Schody pochodzą z końca 19-go wieku. Zwracam uwagę na ozdobne wykończenia - teraz nikt już tak nie buduje...
Na szczycie jest rozległa platforma. Widok podobny do tego z Krzyżnej Góry. Wokół szczytu rozsianych jest wiele skalnych ostańców. Raj dla wspinaczy. Jedną z nich są Sukiennice, gdzie zaczynała Wanda Rutkiewicz.
Z tabliczki pod szczytem możemy poznać wyniki przeprowadzonych na szeroką skalę badań naukowych nad wagą pustych opakowań. Polecam Rodakom zapoznanie się z tym co ustalili naukowcy:
Fajne te "Piersi Lollobrigidy" czyli Góry Sokole!