Tak się złożyło, że ostatnimi czasy właściwie dzielę życie między ukochany Śląsk, a Pieniny z racji tego, że moja wybranka pochodzi z tamtych stron i tam dostała pracę. Dla niej te tereny są codziennością, dla mnie pomimo tego, że jeździłem tam kilka razy w roku, a teraz mieszkam pół na pół niezwykłą atrakcją i przyjemnością. Miło przeczytać tak interesujący artykuł, dowiedzieć się nowych rzeczy. Na pewno wrócę na szlak i będę jeszcze uważniej eksplorował te tereny. :)
RE: Siedem Meandrów Przełomu Dunajca w Pieninach. Droga Pienińska z Czerwonego Klasztoru do Szczawnicy.