wyobraziłam sobie, że niegdyś, pełznął tamtędy taki gigantyczny wąż, (taki z segmentowanym metalicznym cielskiem);
nawet bym sie nie zdziwiła, gdyby sobie obok przeszedł. wiadomo, ma tam jakieś swoje sprawy.
ten krajobraz jest tam tak odjechany, że najbardziej może dziwić jedynie obecność człowieka.
RE: Wokół półwyspu Snæfellsnes |11| W drodze na górę Horn