Hmm... interesujące. Pokazuje to z jednej strony jak niewiele potrzeba człowiekowi do "szczęścia" a z drugiej lekko przeraża, że można nas "chować" jak kury w chowie klatkowym... ;/
Mimo wszystko osobiście za 59zł za dobę wolę zwykły hostel z łóżkiem obok okna ;P
RE: Noc w hostelu kapsułowym.