Piękna i miła środa!
Beautiful and nice Wednesday!
Zaczęłam dzień od wizyty w Luxmed (morfologia), a potem pognałam na nasze przyszłe południe Katowic zawieźć papiery do okolicznego przedszkola. Przy okazji poczułam woń wiosny i ruszyłam w delikatny, ale dziarski spacerek.
I started the day with a visit to Luxmed (morphology), and then I ran to our future south of Katowice to take the papers to the local kindergarten. By the way, I felt the scent of spring and went on a gentle but brisk walk.
Wciąż przecieram oczy ze zdumienia, że ja na takiej miłej wiosce będę żyć. A ile tu jest nowych szlaków do przedeptania! Wczorajszy spacer dał mi nowe 2 km do wandrera, a to dopiero początek - w każdą uliczkę można skręcić, wszędzie można odbić, można się zgubić i odnaleźć.
I am still rubbing my eyes in amazement that I will live in such a nice village. And how many new trails there are to tread! Yesterday's walk gave me a new 2 km to Wanderer, and this is just the beginning - you can turn into any street, you can turn anywhere, you can get lost and find yourself.
Stare, wiejskie domy, pomiędzy nimi i nowsza zabudowa, tu i ówdzie pisk dzieci z ogródka czy żłobka. Cisza, spokój, sporadycznie przejedzie jakiś samochód. Tempo życia wolne i dostojne, ale to pewnie złudzenie, bo o 7 rano zapewne ludzie wyjeżdżali stąd w popłochu, pędząc do swoich obowiązków zawodowych.
Towarzyszył mi cudny zapach - nie obornika, nie kurzej fermy, a kwiatów, wiosny. Czułam się, jak na wakacjach. Czy tak może wyglądać codzienne życie? Nie wierzę.
I tak tylko co chwilę mijało mnie jakieś dziecko jadące na rowerze z plecakiem do szkoły. Tak. Bombelek też tak będzie jeździł! Ciekawe, czy będzie doceniał urok takiego życia, czy może będzie czuł jego ograniczenia?
Old country houses, between them and newer buildings, here and there the squealing of children from the garden or nursery. Peace and quiet, occasionally a car will pass by. The pace of life is slow and dignified, but this is probably an illusion, because at 7 a.m. people were probably leaving here in panic, rushing to their professional duties.
I was accompanied by a wonderful smell - not of manure, not of a chicken farm, but of flowers, spring. I felt like I was on vacation. Could this be what everyday life looks like? I don't believe.
And every now and then I was passed by a child riding a bicycle with a backpack to school. Yes. Bombelek will drive like that too! I wonder if he will appreciate the charm of such a life, or maybe he will feel its limitations?
No a potem zgarnęłam Bombla ze żłobka i poszliśmy na miły spacerek połączony z placem zabaw. Było super. Choć na placu zabaw urzędowała pewna bardzo niemiła dziewczynka - w sensie, nie tylko ona, dzieci było więcej, ale ona jakoś skupiała na sobie uwagę i to w taki negatywny sposób. Miała skrzywioną minę i była niemiła do innych dzieci, Bombel otwarty i pogodny jak zawsze coś tam ją zagadywał standardowo, a ona odburkiwała, żeby sobie poszedł. Skąd to takie niemiłe charaktery już u małego dziecka? Mam nadzieję, że moje drugie dziecko będzie tak samo miłe i fajne jak pierwsze.
And then I grabbed Bombl from the nursery and we went for a nice walk connected to the playground. Was great. Although there was a very unpleasant girl on the playground - I mean, not only was she, there were more children, but she somehow attracted attention to herself, and in such a negative way. She had a grimace on her face and was rude to other children. Bombel, as open and cheerful as always, talked to her normally and she grumbled at him to go away. Where do such unpleasant characters come from even in a small child? I hope my second child will be as nice and cool as the first one.
_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@asia-pl/actifit-asia-pl-20240321t073558552z)_