Znowu zapomniałem wczoraj wrzucić raport z Actifit, ale to już standard. W pracy też standard.
Po południu za to musiałem iść do sklepu na zakupy kupić sobie parę pierdół takich jak żarcie i takie tam. Niestety poluzowanie obostrzeń też już jest widoczne w takich sklepach jak Kaufland. Ludzie zaczynają wracać do przyzwyczajeń sprzed pandemii.
Chodzi mi głównie o kolejki. Chyba kiedyś pisałem przed wybuchem epidemii koronawirusa, że wkur... denerwuje mnie zachowanie ludzi w kolejce, a raczej brak zachowania odstępów. Zawsze mnie to wkurzało. Niestety baba, która za mną stała, gdyby mogła, to by mi zaparkowała wózkiem na tyłku. Trochę... "zdenerwowany" ... zwróciłem jej uwagę żeby z łaski swojej cofnęła się ode mnie o te kilka kroków w tył, bo chyba odległość jest mniejsza niż 2 metry i sobie nie życzę.
Owszem uważam, że odległość 2 metrów to lekka przesada, ale chociaż żeby zachować te kilka kroków odstępu, zwłaszcza kiedy się rozładowuję z wózka przy taśmie przed kasą. Kiedyś to było tak, że następna osoba gdyby mogła, to by mi wjechała tym wózkiem w plecy, co mnie zawsze wkur... denerwowało. Bo nie ma jak manewrować. Często też zwracam takim osobom uwagę, że mi to przeszkadza.
Polacy to chyba jeden z najbardziej niereformowalnych narodów i robiących wszystko na przekór (naprzekór)... łotewa...