Remont powoli ma się ku końcowi. Wczoraj była chyba najprzyjemniejsza część, listwy do rogów i panele podłogowe. W miarę czysto, trzeba było trochę pogłówkować, super.
Po przeniesieniu się z pod sufitu na podłogę zaczęliśmy od ułożenia podkładu.
Układanie paneli trzeba było zaplanować tak, aby było jak najmniej docinania wzdłuż. Mieliśmy do dyspozycji specjalny przecinak, do cięcia w poprzek, ale krojenie paneli na paski wiązałoby się z użyciem szlifierki kątowej. Po pomiarach zdecydowaliśmy się układać panele prostopadle do dłuższej ściany. Również kształt pokoju jest nie bez znaczenia, w ten sposób pokój będzie się wydawał większy.
Po remontach przeważnie zostają jakieś pozostałości materiału, tym razem udało nam się jednak skończyć z resztkami mieszczącymi się w jednej dłoni.
Po pracy zaplanowaliśmy odwiedzenie "Krypto Silesia". W którymś z podkastów ktoś tam naganiał, wejście tylko 20 PLN, do tego pieniądze te przeznaczane ponoć są na cele charytatywne.
Już po pierwszym wykładzie wiedziałem, że to jest jakieś nieporozumienie. Okazało się, że cała "konferencja" był to cykl prezentacji niszowych polskich krypto projektów. Czułem się jak na jednym z tych spotkań, na które zapraszani są nasi dziadkowie, aby kupić super garnki, albo koc termiczy za 5000zł. Właściwie poszedłem tam bez większych oczekiwań, chyba trochę liczyłem na to, że wyniosę coś cennego z bloku poświęconego podatkom, ale nawet to było reklamą jakiegoś terminalu do płatności... Być może obejrzałem zbyt dużo jakościowych krypto konferencji na popularnym scentralizowanym portalu z wideo.
Rozumiem też, że jakoś do tych swoich potencjalnych klientów trzeba trafić, marketing to nic złego, natomiast jakość tych projektów, charyzma przemawiających, a nawet branding to absolutna żenada, jeśli nie oczywisty money grab. Mamy hossę, każdy projekt zarabia, każdy jest wybitnym inwestorem i wszystko jest super. Już to widziałem 4lata temu. Jak wygląda krypto-zima też już wiemy.
Garnków nie kupiłem, wyszedłem przed końcem. Co więc wyniosłem dla siebie? Wciąż chyba przechodzę fazę rozczarowania po początkowej fascynacji blockchainem. Wizje i oczekiwania coraz bardziej rozchodzą się z realiami tego rynku po paru latach.
Krypto jest stopniowo przejmowane przez tradycyjne struktury systemu finansowo-gospodarczego, który jest fundamentalnie skażony. Dopóki w gospodarce mamy koniunkturę to się będzie jakoś turlać.
Pamiętacie jaką wiadomość Satoshi Nakamoto umieścił w pierwszym bloku Bitcoina?
Ta technologia jest odpowiedzią na konkretne problemy organizacji tego świata. Nie dlatego, że komuś się tak podoba, lub że ktoś tak chce, tylko dlatego, że to działa.
Wrzucanie złożonej i modnej bazy danych w scentralizowany projekt nie sprawi, że zadziała. Kluczem do odporności jest brak podmiotu u władzy, na który mogą być wywierane naciski. A tę przesłankę spełnia obecnie Bitcoin i Hive. Coś jeszcze?
Jakby jeszcze nie było mi dość atrakcji tego dnia to wieczorem poszedłem potańczyć, trzeba by tego było po tym ciężkim tygodniu.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io