Znowu mi nieco siada zdrowie, katar, osłabienie, ból gardła. Dopiero wieczorem znalazłem siły, żeby wybrać się na rundkę po mieście w celu wysadzenia wysianych parę tygodni wcześniej sadzonek.
Rok temu po prostu powciskalem pestki w glebę i nic z tego nie wyrosło, w tym roku przygotowałem się więc nieco lepiej. Do każdej doniczki na początku maja wcisnąłem po dwie pestki. Jeśli wykiełkowały dwie rośliny to słabszą z nich wyrywałem. Razem przygotowałem około 12 sadzonek.
Teraz tylko mam nadzieję, że nikt tego nie skosi i jeśli na jesień w Katowicach pojawi się przynajmniej jedna dynia to uznam to za duży sukces. Lekcja na kolejną, siódmą już edycję to przygotowanie tabliczek informacyjnych.
Przydał się też szpadel, który znalazłem w lesię parę tygodni temu.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io