Dzisiejszy dzień na całego z dzieciaczkami, założenie było że pójdziemy dzisiaj do zoo, ale niestety pogoda popsuła nam plany. 13 stopni i ciągle pada deszcz, z którym dali byśmy sobie radę, ale nic w zoo przy takiej pogodzie nie moglibyśmy zobaczyć. Więc zostają nam stare dobre zabawy w domku.
Dzieci potrafią się przystosować i porodzić sobie ze wszystkim, przynajmniej takie wnioski mogłem wyciągnąć po całym dniu z nimi spędzonym i pomysłach na domowe zabawy.
Prowiat wcześniej udało nam się zakupić, a przy pomocy dzieci widać z czego się głównie składa. Na ich wieczorne potrzeby .
A gdy przyszedł czas obiadu, to najmłodszy cwaniaczek najpierw szybciutko zjadł co miał na swoim talerzu, a puźniej przyłączył się do pomocy tatusiowi, bo może mam coś lepszego od niego, a może jednak dbanie o to żeby tatuś się nie przejadł. A jego miny i radość były poprostu bezcenne.