Najwysza pora zabrać najmłodszych synów na spacer,a że pogoda jest dosyć ładna , to dawka świeżego powietrza dobrze im zrobi, a prz okazji trochę zabawy nie zaszkodzi.
Oczywiście przy ich nie wyczerpalnych akumulatorach, kilka razy musiałem przysiąść na ławce, żeby pozbierać siły.
Najpierw ruszyliśmy wzdłuż Odry, żeby trochę zobaczyli swoje piękne miasto i wybiegali.
Puźniej zahaczyliśmy o park na zabawę w chowanego, berka i trochę wygłupów, a bym zapomniał nawet w babajaga patrzy. Alex uwielbia tą zabawę.
Po krótkim odpoczynku, oczywiście moim ruszyliśmy dalej, a już bardziej to ja za nimi. Bo teraz to oni zaczęli wybierać kierunek naszego spaceru.
Po kilku godzinach jak już nogi odmawiały posłuszeństwa przyszedł czas na powrót do domku. Oczywiście z niewielkimi sprzeciwami z ich strony.
Na koniec nie mogło się obyć bez małych zakupów na osłodzenie dnia z tatusiem. A jak ktoś niewielkimi o co chodzi to o lody. Na hasło czyby coś chcieli odrazu oznajmili mi że lody były by najlepsze.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io