Wczoraj porządków ciąg dalszy. Posprzątałem całą działkę i jestem z siebie dumny.
Oczywiście Wolf pomagał jak mógł. Było słonecznie i ciepło. W słońcu było mi wręcz za gorąco.
Teraz tylko mogli się żeby nie było żadnej wichury, bo szkoda by było.
Wolf jak zwykle pobiegał i co chwilę odpoczął i znów kilka rundek po działce i tak w kółko.
Po obiedzie poszedłem na krótki spacer, byłem w szoku kiedy zobaczyłem na jednej z ulic wielki korek. Postanowiłem sprawdzić co się dzieje. Czym dalej byłem tym bardziej sprawa się wyjaśniała. To kolejka do stacji benzynowej. Kurcze trochę mnie to zaniepokoiło. Myślałem że coś się stało. Zajrzałem w telefonie do mediów, ale tam nic się nie zmieniło. Kurcze co tym ludziom odbiło. Sami sieją panikę. Przecież w ten sposób będą sprawiali ze ceny natychmiast będą szły do góry.
Ocipieli, zachowują się jakby wojna wybuchła u nas. A ruskim właśnie o to chodzi, żeby siać strach i wywołać panikę. Trzeba pokazać że się nie boimy. To wtedy da ruskim do myślenia.
Aż boję się wejść do biedronki i zobaczyć co się dzieje. Podejrzewam że ludziska wykupują jak leci mąkę, cukier, konserwy itp.
"Ludzie węgiel przywieźli. Przed wojną też przywieźli." czy jakoś tak. Od razu takie słowa z komedii Barei mi się przypomniały.
Po powrocie do domu oglądałem wiadomości, przy przemowie prezydenta USA wyłączyłem telewizor. Zorientowałem się ze mój 8 letni syn z zaciekawieniem i paniką w oczach to ogląda. A on lubi sobie wkręcać różne rzeczy i potem spać w nocy nie może.
A swoją drogą jaka przyszłość czeka nasze dzieci? Co im zgotujemy?
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io