Wczorajszy dzień był jakiś dziwny. Raz wiosna, raz zima i jesień. Do tego porwisty wiatr. Na szczęście udało mi się wstrzelisz w trochę słońca, więc razem z psem udaliśmy się do "szkółek". Co dzień widać zmiany. Ścieżki pokryto tłuczoną cegłą i żwirem. Trochę trudniej się chodzi ale nie ma tragedii. Jedynie co to buty miałem całe czerwone.
Kupiłem Wolfowi szelki bo skubaniec nie pozwala sobie zakładać kolczatki. Cwaniaczek jeden.
Wczoraj rozpoczęliśmy naukę przychodzenia na dźwięk klika za. Byłem zaskoczony, po czwartej próbie zaczął przychodzić do nogi sam bez wołania. Dzisiaj lekcje powtórzymy i tak przez kilka jeszcze dni.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io