Dziś niedziela, leniwa no i apokaliptyczna, byłem tylko rano po bułki w żabce.
Nawet ciepło chociaż mimo ze byłem o 9 to wczoraj byłbym o 8, ach ta kradzież jednej godziny hehe.
Podobno jutro idzie ochłodzenie to plus ze ludzie zostaną w domu :)
Ciekawszych rzeczy to powiem wam ze o 9 rano było bardzo mało ludzi w mojej dzielnicy, ledwo jedna osobę widziałem co szła do kościoła ( chociaż to była dopiero 9 wiec co niektórzy może na styk No chyba ze tak dziś ładnie pusto na ulicach)
Wróciłem do domu i resztę dnia spędziłem na zabawie z moim kotem urwisem.
Ostatnio wpadła na pomysł by wchodzić na ledowy telewizor jeszcze nie rozgryzła jak wejść ale mam nadzieje ze jednak znudzą jej się te podchody.
Mefi to kot, który ma co z mojego poprzedniego kotka jest równie szalona chociaż jeszcze młoda ( od października ja mam)