Hello everyone, despite returning late and slowly recovering from illness, I tried not to forget about my post today. I got up very early in the morning because I had a morning shift ahead of me, and before that, as usual, I had to take care of my household and yard chores. Before leaving, I also left my cats with the basics they need to survive and threw them a new toy I bought yesterday. I decided to buy them another toy because I noticed that the last one I brought them was already attracting much less interest and was quite worn out by the ravages of time and cats. It was a bull's-eye because my pets, curious about the new acquisition, started running back and forth with it all over the house. I watched them for a while, and then I had to get ready and leave. Surprisingly, another storm of tasks awaited me at work, although I thought that the day before the holiday would be quite calm. However, I was wrong, because there turned out to be a lot of work to do. When I managed to complete about half of my duties, I decided to go for my usual walk. I managed to leave before the end of my shift because I finished the entire list ahead of time. I returned home, but only for a short while, because I had to get ready to go out again. I took all the necessary things and set off. A few days ago, some old friends of mine who currently live in Germany visited my family home, and I try to visit them as often as I can to make up for lost time. Once there, I took a few more steps toward my goal, but most of my work hours were still ahead of me.
Witam serdecznie, dziś mimo późnego powrotu i nawracającej powoli choroby starałem się nie zapomnieć o wpisie. Wstałem bardzo wcześnie rano, ponieważ czekała mnie poranna zmiana, a przed tym, jak zwykle, musiałem zająć się swoimi domowymi i podwórkowymi obowiązkami. Zostawiłem też przed wyjściem moim kotkom podstawowe rzeczy do przetrwania i rzuciłem im nową zabawkę, którą wczoraj nabyłem. Postanowiłem im kupić kolejną rzecz do zajęcia, bo zauważyłem, że ostatnia, jaką im przyniosłem wzbudzała już dużo mniejsze zainteresowanie i była dość dotknięta zębem czasu oraz zębem kota. To był strzał w dziesiątkę, ponieważ pupile zaciekawione nowym nabytkiem zaczęły latać z tym w tę i z powrotem po całym domu. Obserwowałem je chwilę, a zaraz po tym musiałem już zacząć się zbierać i wychodzić. W pracy czekała mnie o dziwo kolejna nawałnica zadań, chociaż myślałem, że dzień przed świętem będzie dość spokojny. Myliłem się jednak, bo roboty do przemielenia okazało się być mnóstwo. Kiedy udało mi się zrobić około połowę moich obowiązków, postanowiłem udać się na swój zwyczajowy spacer. Dałem radę także wyjść ponownie jeszcze przed końcem zmiany, dlatego że opanowałem całą listę przed czasem. Wróciłem do domu, ale tylko na krótką chwilę, bo zaraz musiałem zbierać się z powrotem do wyjścia. Zabrałem wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyłem. Parę dni temu do swojego rodzinnego domu zawitali moi starzy znajomi, którzy obecnie mieszkają w Niemczech, a ja staram się odwiedzać ich jak najczęściej mogę, żeby nadrobić stracony czas. Tam na miejscu zrobiłem jeszcze kilka kroków do swojego celu, mimo wszystko większość nadal wytrwała z moich godzin w pracy.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io