Łatwo poszło. Z rana odhaczyłem co było do zrobienia. Miałem w planie obejść jezioro, tak żeby całą pętla plus droga z i do domu wyszła na około 13k. Gdzieś musiałem źle skręcić albo zaczynam robić coraz krótsze kroki bo pod domem miałem prawie 16k. Przy takim wyniku z czystym sumieniem mogłem resztę dnia spędzić w trybie zimowo weekendowego lenia. Może nie pobiłem w przeciągu minionych trzech dni żadnego rekordu, ale to był bardzo udany czas, a wszystkie minima spełniłem ze sporym zapasem. Jest ok. Do jutra!
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io