Zamiast plaży wolałem wiatr w gębę i napęd wspomagany prądem. Niezbyt to było opłacalne, ale obawiałem się braku cienia na plaży bo akurat w niedzielę było prawdziwe lato. Takie jednodniowe.
Na szczęście starczyło sił na spacer po lesie. Ale było przyjemnie. Pies szalał i nie narzekał a jest już leciwy.
Ciasto 🍰 z agrestem
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io