Mam taki mały problem, że po 5 latach jeżdżenia po mieście jako dostawca, zaczęło mnie to nudzić.
Szczerze piszę.
Ciężko o jakieś nowe widoki, nowe odkrycia. Można by brać nieopłacalne kursy na koniec miasta - ale pytanie po co miałbym to robić?
Robię to dla pieniędzy by nie zawieszać działalności gospodarczej na zimę, ale ta zima mnie raczej zasmuciła. Może i stawki były wyższe, ale trudność jazdy po śniegu przez 2 miesiące (tyle i nas leżał śnieg) była niewspółmierna.
Publika tu mała, pieniądze nie duże. Niespecjalnie mam pomysł na nowe cykle. Mam jakieś pomysły na skrypty i aplikacje, ale nie widzę na nie chętnych.
Widzę też że Internet zmierza w dziwną stronę, która jest takim zalewem treści, że ja nie wiem czy jest w ogóle sens coś tu tworzyć i dodawać. Bardzo żałuję, że hive.blog nie stał się bardziej powszechny. Nikogo że znajomych nie namówiłem mimo prób do dołączenia. Na pewno nie ma sensu siłować się na popularność i udawać kogoś kim się nie jest.
Tego dnia jeździłem krótko właśnie z tego powodu, że nie czułem by to było specjalnie przyjemne. Zatrzymałem się na chwilę przy Strzyży (ostatni dopływ Wisły).
Potem z racji na zasięg baterii odrzucałem dalekie kursy co skończyło się pospiesznym powrotem do domu bo chmury zwiastowały coś poważnego.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io