Tylko jedna dostawę zrobiłem tego dnia. Ogólnie to trwała tego dnia moja wściekłość na hamulce SRAM level (za przeproszeniem, nazwa własna). Inna sprawa, że sam jestem sobie winny. WD-40 itp może pomogło przy osi i śrubach, ale zaszkodziło tarczy hamulcowej.
Skorzystałem z okazji i pojechałem zdobywać leśne kwadraty w lasach Ludolfiny (na granicy z Sopotem). Dawno tam nie byłem.
Potem skusiły mnie kolejne niezaliczone kwadraty I tak znalazłem się na... działkach. Była otwarta furtka to zacząłem wszerz i wzdłuż jeździć drogami między działkami. Ale to nie koniec...
Potem znów zajechałem do lasu i od tej strony znalazłem się w ciekawym Urbexie - terenie dawnego szpitala gruźliczego. Ciekawy modernistyczny, przedwojenny budynek. A jeszcze ładniejszy jest tam relikt parku romantycznego ze stawem.
Ciekawe było natknąć się na ochroniarza w skodzie do którego podjechałem :
- dzień dobry, przepraszam jak stąd wyjechać ?
- yyy aaaa ale jak pan tu wjechał
No od strony lasu wjechałem. Nie było ogrodzenia, sarenki śmigały a ja puszczałem moim hamulcem, który teraz jest już na śmietniku :).
Zarobiłem podczas tej wycieczki 11 złotych. Mandatu nie dostałem.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io