W każdym mieście są miejsca gdzie turyści zaglądają rzadziej. W Gdańsku są dzielnice, które zupełnie pomijają biura podróży. Na przykład Wrzeszcz. Teraz muszę w jakiś sposób przejść w tym zdaniu do dzielnicy Zaspa bo o niej chciałem napisać parę słów.
Ostatnio spacerowaliśmy w przewodnicką trójkę - właśnie po Zaspie. Chodziło o przygotowanie się do oprowadzania. Zaspa i jej wielka kolekcja monumentalnych murali to także miejsce odwiedzane nieco rzadziej. Turyści indywidualni trafiają tu dość często, ale duża liczba murali sprawia, że tłumów tu nie widać. Wycieczek jest jeszcze mniej. Sam oprowadzałem tu kilka razy młodzież szkolną (ale sam byłem pomysłodawcą tego zwiedzania). Oprowadzałem też rodzinę. Komercyjnie miałem tu z tego co pamiętam dwie wycieczki. Opisałem to we wrześniu a z tego wpisu zapamiętałem wyliczenie, że wówczas zwiedzaliśmy 18 murali na godzinę.
Tym razem murale potraktowaliśmy szkoleniowo. Najtrudniejszym wyborem jest...wybór co ominąć. Jak teraz myślę, to najprzyjemniej chyba spacerowało mi się z rodziną, ale wówczas zupełnie pominęliśmy murale po zachodniej części osiedla - dostosowałem się do klimatu wakacji, także mniej było wątków historycznych.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io