Drugi dzień choroby syna, niestety w południe doczekaliśmy się 38 stopni, zobaczymy jak się noc potoczy, ale najpewniej czeka mnie jutro wizyta u lekarza.
Standardowo rano zaprowadziłem córkę do szkoły i dalej walczyłem z pracą na home office. Po powrocie małżonki udałem się na krótki spacer za sprawunkami i zaszedłem na ulicę, która zainspirowała mnie jak mogę urozmaicić swoje najbliższe raporty.
Bytom nie ma najlepszej opinii. Centrum rzeczywiście straszy zaniedbanymi kamienicami. Są jednak w Bytomiu bardzo urokliwe zakątki. Chciałbym wam przedstawić Klajfeld (Kleinfeld). Nazwa ta nigdy nie pojawia się w oficjalnym podziale administracyjnym Bytomia, ale funkcjonująca dość powszechnie.
Ulica, o której wcześniej pisałem, Łukasza Wallisa, gdy Bytom był jeszcze niemiecki nazywała się Kleinfeld Strasse i właśnie tej niemieckiej nazwie zawdzięczamy historyczną nazwę tego obszaru.
Jedna kamienica wyróżnia się spośród innych płaskorzeźbami Walter'a Tuckermann'a przedstawiającymi jakby nie inaczej pracę górników. Cóż jesteśmy na Śląsku, w górniczym mieście, więc taki mamy klimat.
Plan na najbliższe raporty, to wzięcie przewodnika po Knajfeldzie i pozwiedzać najbliższą okolice w sposób bardziej świadomy. Raczej nie ma się co spodziewać tekstów godnych "Niedziel z historią" , ale mam nadzieję, że uda mi się przykuć waszą uwagę.
Dla niecierpliwych wspomniany przewodnik w wersji elektronicznej: Kleinfeld. Wielkie historie na małym polu
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io