Nauka stacjonarna w moi mieście to fikcja. Córka była na kwarantannie z powodu choroby żony. Reszta dzieci poszła na kwarantannę 3 dni później z powodu innej osoby. Później jak wrócili to z powodu kontaktu na świetlicy część klasy poszła na kwarantannę. Dziś wróciła ta część, żeby dowiedzieć się, ze idzie cała klasa na nauczanie zdalne. W Polsce też często o kwarantannie dowiadujesz się w jej trakcie. Dlatego dochodzi do absurdów, że gdy wyżej wspomniana część klasy wróciła z kilku dniowej kwarantanny, to trafiła na kolejną za kontakt, który mieli jeszcze zanim zaczęli kwarantannę z poprzedniego kontaktu, a o niej nie wiedzieli. Klasy od 4-8 już w tym tygodniu obligatoryjnie zostały wrzucone na zdalną. W szkole córka pojawi się po 9 stycznia, oby wtedy dało się już normalnie uczyć.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io