ENG: Life in Krakow moved to shopping malls. The city center is empty. I think that most of the people left Krakow or make dumplings (or feed fish before the execution). It may be so. However, I'm not evacuating until tomorrow. First, I'm going to Podkarpacie, then to Silesia. Sorry - there will be no Christmas photos from Krakow this year...
PL: Życie w Krakowie przeniosło się do galerii handlowych, które pękają w szwach. Centrum miasta świeci pustką. Można odnieść wrażenie, że większość ludzi wyjechała albo lepi pierogi (ewentualnie karmi karpia przed egzekucją). Niewykluczone, że tak jest. Ja natomiast utknąłem w projektowych rozliczeniach i ewakuuję się dopiero jutro. Najpierw na Podkarpacie, potem na Śląsk. Świątecznych zdjęć z Krakowa w tym roku nie będzie...
Jagiellońska
Jagiellońska i Św. Anny
Ogród przy Collegium Maius
Gołębia
Gołębia
Gołębia i Wiślna
Bracka
Rynek Główny
Rynek Główny
Rynek Główny
Rynek Główny
Floriańska
Planty przy Barbakanie
Barbakan
Plac Biskupi (już bez ogrodzenia)
JuTuba?