This time, winter did not surprise us. When it was raining and snowing in our country, I got the information from a friend from the west that they had intense white in Germany - so much so that it was possible to build a small village of snowmen. I didn't get this snow until 2-2.5 weeks later. Initially, it was quite easy - window scraping, a bit slower driving etc. The problem started 4 days ago, when so much snow fell that I had to slow down drastically (although it was still not bad, there were days last winter when I had to drive a maximum of 45 km / h or 60 km / h for driving on the highway). Drivers, like drivers, complained - the children were happy for it. There was a period when there was practically no winter, and now, year after year, more and more of it is falling, and the youngest can play with snow longer and longer. Taco is also happy, sometimes slow and barely walking (despite the fact that he is well rested, healthy and the weather is fine), but by a strange coincidence during the winter he always runs like crazy. He hasn't had a chance to ram the snowdrifts yet, but I bet it will snow again and he will be able to do what he likes.
Unfortunately, due to its digestive problems (caused by old age and the thyroid gland - dogs from a certain age who suffer from hypothyroidism may not digest food poorly), I would rather not give Taco any unhealthy food anymore. Before he got sick, I wanted to buy him a kebab for Christmas - straight from Arab xD. Well, I'll make him a homemade kebab instead - with cooked meat and tender vegetables. For him it makes no difference, he will eat the same. Speaking of food, you have a video from Santa Clauses - I bought Taco a good sausage for this occasion and a recent illness, when his ass was suffering a bit xD.
Tym razem zima nas nie zaskoczyła. Gdy u nas spadał deszcz ze śniegiem, to po dostałem informację od kolegi z zachodu, że u nich w Niemczech jest intensywnie biało - tak bardzo, że można było ulepić małą wioskę bałwanów. Do mnie ten śnieg dotarł dopiero 2-2.5 tygodnie później. Początkowo było dość lekko - skrobanie szyb, nieco wolniejsza jazda etc. Problem zaczął się 4 dni temu, gdy spadło tyle śniegu, że musiałem drastycznie zwolnić (aczkolwiek nadal nie było najgorzej, zeszłej zimy bywały dni, że musiałem jeździć maksymalnie 45 km/h lub 60 km/h w przypadku jazdy po autostradzie). Kierowcy jak to kierowcy, narzekali - cieszyły się za to dzieci. Był okres, że praktycznie nie było u mnie zimy, a teraz rok w rok, spada go coraz więcej, a najmłodsi mogą się coraz dłużej bawić śniegiem. Tak samo cieszy się Taco, który czasami wolno i ledwo co chodzi (mimo, że jest wyspany, zdrowy, a pogoda całkiem ok), ale dziwnym zbiegiem okoliczności w czasie zimy zawsze biega jak szalony. Póki co jeszcze nie miał okazji staranować zaspy śnieżnej, ale obstawiam że jeszcze spadnie śnieg, a on będzie mógł zrobić to, co lubi.
Niestety, z uwagi na jego problemy związane z trawieniem (wywołane starością i tarczycą - psy od pewnego wieku, które chorują na niedoczynność tarczycy mogą źle trawić pokarm), raczej już nie będę dawał Taco żadnego niezdrowego jedzenia. Zanim zachorował, to chciałem mu kupić kebab na święta - taki prosto od Araba xD. No cóż, zamiast tego zrobię mu domowego kebaba - z gotowanym mięskiem i delikatnymi warzywami. Dla niego bez różnicy, będzie jadł tak samo. A skoro mowa o jedzeniu, to macie filmik z Mikołajków - kupiłem Taco dobrą kiełbaskę z tej okazji i niedawnej choroby, gdy jego dupa trochę cierpiała xD.