Jerzy Eleuter Siemiginowski (?), Malarstwo prowadzące malarza przed posągi Jana III i Marii Kazimiery, Wawel
Siemiginowski, zawdzięczający Janowi III Sobieskiemu możliwość studiowania w Rzymie, w ramach podziękowania, jak przypuszcza Tadeusz Mańkowski, namalował obraz całkiem zgodny z duchem barokowych rzymskich alegorii, przedstawiający alegorię malarstwa prowadzącą go ku statuom Jana III i Marysieńki. Ciekawe czy fakt, że przedstawił siebie niemal całkiem gołego, zaledwie częściowo okrytego draperią jest aluzją do jego sytuacji finansowej? Postać z rogiem obfitości, która jedną nogą opiera się na postumencie posągów pary królewskiej, sypie złotem, co mogłoby odnosić się do wsparcia malarza przez króla. Obraz nie jest sygnowany co jest źródłem wątpliwości co do jego autorstwa. Był on także przypisywany Janowi Reisnerowi, zatytułowany był wówczas Gloryfikacja mecenatu artystycznego Jana III Sobieskiego.