Nie zrozumiałeś. Ja piszę dokładnie o mechanizmie A.
Kupujący ma zamrożone środki, ale może anulować transakcję po odebraniu produktu, żeby nic nie zapłacić (tzn. odzyskać środki). A czemu miałby mieć możliwość anulowania transakcji? Bo inaczej sytuacja się odwraca i sprzedający może wysłać cegłę zamiast prawdziwego produktu.
W sytuacji jak nie dasz możliwości anulowania (tylko samo potwierdzenie przez kupującego), stwarzasz kolejny spory problem - bo kupujący może nie kliknąć potwierdzenia i się kłócić, że dostał cegłę, gdzie sprzedający mógł być uczciwy i wysłał prawdziwy produkt. W tym momencie ostateczną decyzję przerzucasz na samą platformę sprzedażową (kogoś tam zatrudnionego), gdzie taki ktoś nie ma żadnej możliwości weryfikacji kto mówi prawdę (bo z jednej strony sprzedający mógł wysłać cegłę, a z drugiej kupujący może kłamać, żeby mieć produkt za darmo).
W normalnym świecie takie spory rozwiązuje się dosyć łatwo, bo można się przerzucać pozwami/zgłaszać ludzi na policję, a platforma sprzedażowa nie musi sama podejmować żadnych decyzji. W tym przypadku to nie zadziała, bo obie strony są anonimowe (nawet dla platformy sprzedażowej).
Mamy więc nierozwiązywalny problem, gdzie każda opcja będzie otwierała drogę do scamów dla którejś ze stron.
To samo tyczy się jakiejkolwiek automatyzacji - nadal kupujący jest na przegranej pozycji, bo sprzedający może wysłać cegłę, skoro i tak dostanie pieniądze z automatu. A nawet gdyby zautomatyzować również potencjalne zwroty, to zamiast cegły można przesłać uszkodzony/używany produkt, żeby ktoś od razu nie zwrócił produktu kurierowi (bo na pierwszy rzut oka nie zauważy, by coś było nie tak). Pomijam też samą kwestię lenistwa kurierów i przypadków zostawiania paczek pod drzwiami czy u sąsiada, co by oznaczało automatyczną zapłatę za cegłę.
RE: Walka z GTT - Plan