Cześć! O super, ja przez 4 lata biegałam po parku chorzowskim, mam do niego sentyment :) Tak samo zresztą jak do Śląska, teraz mieszkam w Krakowie i brakuje mi tego swojskiego klimatu. Tak, napisałam w tytule śląska baba, bo jestem z tego dumna i uznałam, że w artykule o mnie ten fakt jest najistotniejszy :) Masz rację, nie rozwinęłam tego wątku bardzo szeroko, dałam jedynie na złapanie klimatu zdjęcie z młotem. A tak, z jedzeniem to chodziło mi o zestaw obiadowy, który przytoczyłaś - dodałabym jeszcze kompot i nudel zupę ;)
RE: Prawdziwa Śląska baba - introduceyourself