Dziękuję ;)
Szczerze mówiąc to poważnie rozmyślam nad tym by się kiedyś tam przeprowadzić :D
Wstawać wcześnie nie musiałem, bo nawet nie szedłem spać. Razem ze znajomymi pojechaliśmy na dwa dni, głównie w celach astrofotograficznych, więc obie noce na nogach spędziliśmy ;)
A co do lisa... To zobaczyłem go dopiero po zrobieniu zdjęcia. Co lepsze, kiedy byłem pierwszy raz w Biesach (teraz był drugi raz) to też lista spotkałem, tylko wtedy ukradł nam rogalika xD
RE: Sunrise in the fog