Znacie to uczucie? Kiedy jesteście w związku homosexualnym i wasz partner/partnerka mówi, że wolała by być z płcią przeciwną?
Bo ja to znam. Moja dziewczyna już od początków mówi, że chciałaby swojego księcia, że inaczej wyobrażała sobie swój pierwszy pocałunek. Jednak mimo wszytko mnie "Kocha".
Ostatnio miałam sen w którym zostawiła mnie dla chłopaka. I wiecie co? Spytałam jej się czy by mnie dla takiego zostawiła. Jej odpowiedź? - " Na chwilę obecną nie. Nikomu innemu bym się nie spodobała więc no. No chyba, że się spodobam i on mi też to wtedy cię dla niego zostawię".
Wyobrażacie sobie jak bardzo mam teraz złamane serduszko? Jak to bolało? No, ale co się dziwić. Przecież chodzenie z osobą tej samej płci jest "dziwne" , " nienaturalne" , "nie dla niej". I co ja mogę zrobić? Nic. Chcę ją trzymać, ale czy to źle, że chcę by miała takie życie jakie chce? Szczęśliwe, "normalne"? Jeżeli jej lepiej beze mnie to tak będzie. Jedyne co mogę powiedzieć to " Przepraszam " - Przepraszam, że zmusiłam ciebie do odwzajemnienia mych uczuć.
Kocham cię, kocham cię, kocham cię!