Problem z profilaktyką jest taki, że państwo i obywatele nie dostrzegają powagi sytuacji. Profilaktykę traktuje się jak zło konieczne, co prawda dość spora ilość badań przysługuje każdemu raz do roku, ale nie ma obowiązku robienia badań i to jest największy błąd. Gdyby zakład pracy wysyłał przymusowo pracownika na badania, można by wiele chorób wykryć zdecydowanie szybciej i im zapobiec lub zmniejszyć koszty leczenia. Jeśli już chcemy ciąć gdzieś koszty opieki zdrowotnej to właśnie w taki sposób. Może przez pierwsze kilka lat koszty opieki zdrowotnej by wzrosły, bo mamy osoby już chore i większe nakłady na profilaktykę, jednak korzyści w przyszłości byłyby o wiele wyższe. I warto tu zauważyć, że z punktu widzenia pracodawców też jest to pożądane - całkowite koszty leczenia to nie tylko koszty leków i hospitalizacji, ale też nieobecność takiej osoby w pracy, czy wypłacanie przez państwo renty.
RE: Czy stać nas na rynkową służbę zdrowia?