Zdanie które mi dało dzisiaj dużo do myślenia... W zasadzie nigdy nie podchodziłem w ten sposób do tematu a mianowicie do tego że w momencie kiedy robiłem zakupy(zachcianki) nie myślałem czy tak na prawdę mnie na to stać, jedyne co robiłem to zastanawiałem się ewentualnie nad konsekwencjami finansowymi tego zakupu, po przeczytaniu pewnego fragmentu bardzo mądrej książki okazuje się że stać by mnie było w momencie kiedy nie musiał byś się zastanawiać nad tymi właśnie konsekwencjami. A są to słowa człowieka który pokonal drogę od zera do milionów. Kolejna cenna wskazówka którą od dzisiaj wprowadzam w życie. Przypomniały mi się również słowa jednego z moich mentorów czyli żeby zamiast wydawać na pasywa, zainwestować najpierw te pieniądze w aktywa które wygeneruja mi zysk właśnie na zakup tej "zachcianki" w ten sposób tak na prawdę tworzę sobie kolejny dochód i mam to co chce za darmo. Być może kosztem czasu, ale czy nie warto?🤔
Ps. Fotka robiona na ostatnim wypadzie na Mazurach I powiem Ci że jeśli myślisz żeby pojechać w to miejsce to tylko z perspektywy jachtu!