Ostatnio T. powiedział mi, że zjadły by te babeczki co dawno nie robiłam.
A zaczeło się, że na początku związku pare razy je zrobiłam, a potem przestałam. Tak jakoś wyszło :P
A to, że mam teraz trochę wolnego w pracy, i to że nastała ku temu okazja (walentynki :P ). Postanowiłam, że zrobie mu niespodziankę ;) Więc przedstawię Wam dzisiaj przepis na BABECZKI CZEKOLADOWE (przepis z tego bloga https://www.domowe-wypieki.pl/przepisy/ciastka-male-wypieki/52-babeczki-czekoladowe)
Zaczynając od początku, to składniki potrzebne do wykonania tch super babeczek to:
- 125g. masła,
- 125 g czekolady, oryginalnie jest gorzkiej, ale ja daje pół na pół z mleczną,
- 3jajka,
- 150 g. cukru,
- 100g. mąki pszennej,
- 1 łyżeczka sody (oryginalnie jest proszek do pieczenia, ale przez to, że przez ostatnie święta T. miał problemy z tolerowaniem proszku do pieczenia, zamieniłam na sodę. Normalnie postępować z nim trzeba jak z dzieckiem :P )
Sposób przygotowania :)
Na samym początku w kąpieli wodnej rozpuszczam masło i czekolady.
- Odzielamy żółtka od białek. Do żółtek dodajemy cukier i ucieram na jasną masę :)
- Do masy jajecznej dodaję przestudzoną czekoladę z masłem i miksuję :)
- W osobnej misce mieszam przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i partiami dodaję do ciasta i miksuję :)
Ubijam białka na sztywną masę i łączę z ciastem, delikatnie mieszając, albo widełkiem od robota, albo szpatułką lub z łyżką.
Przekłądam masę do foremki na mufinki, wyłożoną papilotkami :) Wkładamy do nagrzanego piekarnika 180 st. C, przez ok. 25 min, do suchego patyczka ( ja piękę z termoobiegiem).
Bon apetit ! :)
Jutro pokaze wam jak przystroiłam babeczki :P