Ale wgl ta cała indoktrynacja religii w Polsce jest idiotyczna. Gdzieś w 2 klasie podstawówki już mamy kochaną religię, jak nie wcześniej (mówię o swoim przykładzie). No spoko całkiem fajne bo niby historyjki, wolno sobie było spać na lekcjach. Ale....
Po co tak wcześnie przymuszać ucznia/dziecko do wiary w jakieś religie?
Moim zdaniem, tak gdzieś przy pełnoletności (nie tylko na dowodzie, ale też psychiczna pełnoletność) dopiero jakoś rozmawiać bardziej o religii. By człowiek miał obiektywne lustro na obie strony. Wtedy to ma sens.
Tyle ode mnie, dzięki.
RE: Czy bóstwo istnieje | Koścista Łypa