Skłamałbym mówiąc, że po zakupie Nintendo Switch nie planowałem kupić Mario Kart 8 Deluxe. Ta seria to kwintesencja wyścigów w stylu Nintendo i tu nie mogło się nie udać. Miałem rację, to obok The Legend of Zelda: Breath of the Wild najlepsza gra na konsolę Nintendo Switch i jeden z powodów, dla których warto nabyć ten sprzęt.
Dla tych, którzy jakimś cudem nie wiedzą czym jest Mario Kart – szybkie przypomnienie. To seria gier wyścigowych, której początki sięgają 1992 roku i konsoli Nintendo SNES. Japońska firma zaprasza w niej postacie znane z gier Nintendo na wykręcone trasy. Zadaniem gracza jest zasiąść do małego gokarta (lub motocykla) i dojechać na metę na pierwszym miejscu. Nie da się przy tym nie bawić świetnie, bowiem seria Mario Kart to jedna z najlepszych serii wyścigowych w historii elektronicznej rozrywki, a przy okazji wyścigi gokartów, które od 25 lat miażdżą każdą konkurencję...
Tu wbrew pozorom jest głębia
Na pierwszy rzut oka Mario Kart 8 Deluxe to proste wyścigi gokartów. I faktycznie, próg wejścia ustawiony jest na tyle nisko, że na poziomie 50cc z grą poradzi sobie nawet dziecko (sprawdzałem), a reszta nauczy się tam panować nad bolidem i pozna trasy. A jest co poznawać – mamy wspomniane wyżej 42 postacie, podzielone na trzy grupy. Lekkie, średnie i ciężkie. Statystyki kierowców są różne i poczujecie to podczas wyścigu. Dodajcie do tego 40 nadwozi pojazdów, 21 rodzajów opon i 14 szybowców. Stworzenie idealnego bolidu nie jest możliwe, warto natomiast mieć kilka wariantów na różne rodzaje tras – to chyba najlepsza rada jeśli chodzi o dobór wyścigówki. Co ważne, nadwozia, opony i szybowce odblokowujemy zdobywając na trasie monety, co na pewno motywuje do jazdy...