Cześć,
W tym poście chciałbym z mojej perspektywy bardzo krótko opisać mój ulubiony gatunek muzyczny jakim jest metal- ogólnie pojęty.
Wyobraź sobie taką sytuacje.. Masz słaby dzień, od rana ktoś rzuca Ci kłody pod nogi i nic Ci się nie udaje, a Twój stan psychiczny sięga dna, co gorsze im więcej o tym myślisz, tym gorzej się czujesz.. Niekiedy jak wrak.
Wracając z pracy/szkoły idziesz przez park, tutaj kilku cwaniaków na rogu, tutaj zapluty chodnik, ogółem wszystko Cię wkurwia! Co robisz? Zazwyczaj siadasz w kąt, siedzisz i myślisz o tym jak długo jeszcze uciągniesz, kto jutro Cię wkurwi i jakie porażki jeszcze czekają na Ciebie..
Pozwól, że ja przedstawię Ci coś co zawsze jest dla mnie ratunkiem:
-wracam do domu,
-włączam muzykę (najczęściej jest to thrash metal, który właśnie obrazuje moje uczucia)
-siedzę i czekam na wenę aby rozpierolić resztę dnia!
Muzyka metalowa łagodzi wszystko, łączy ludzi! Spójrz na ludzi na koncertach! Czy to tylko muzyka?