Słyszeliście kiedyś o czymś takim? Przyznam, że szczęka mi odpadła!
Blender molekularny to niby normalny blender ale od takiego naprawdę normalnego różni się tym, że kręci się z prędkością do 30.000 obrotów na minutę przez co rozbija potrawy aż do rozmiarów nanocząstek. Zwiększa to, podobno, przyswajalność spożywanego pożywienia przy zachowaniu wartości odżywczych typu błonnik, witaminy, minerały itp. Dodatkowo po kilkuminutowym miksowaniu potrafi doprowadzić potrawy do wrzenia więc zupę - krem można zrobić tylko przy użyciu tegoż miksera.
No, szczęka odpada :D
A oto on:
Jak ktoś już nie może się bez niego obyć - odsyłam do sklepu