Zastanawiałam się, jaki przedział czasowy sprawia, że coś staje się stare.
Kilka, kilkadziesiąt, kilkaset lat? Czy idziemy w tysiące?
Ciężki orzech do zgryzienia, ja ledwie skończyłam trzydziestkę a czasami czuje się bardzo staro. To może swoje selfi wstawić?
Z drugiej strony kredens, który odziedziczyłam po babci, ma z dwa razy tyle lat co ja, a raczej powiedziałabym o nim, że jest niemodny a nie stary.
Czas to jednak bardzo subiektywne określenie...
Jednak po namyśle poszłam w kilkaset lat...
Oto dąb Czech.
Jego wiek szacuje się na 540-700 lat (różne liczby można znaleźć w internecie). Ma 726 cm obwodu i 23 metry wysokości. Niestety obumarł 1992 roku, w tym samym w którym rozpadła się Czechosłowacja. Przypadek? ;-)
Możecie go spotkać w Rogalinie w towarzystwie dwóch innych równie wiekowych towarzyszy: Lecha i Rusa.
Z rogalinskimi dębami wiążą się oczywiście legendy. Jedna z nich mówi o tym, że zostały posadzone przez trzech braci Lecha, Czecha i Rusa i na ich cześć otrzymały imiona. Inna zaś opowiada o tym, że owi bracia wybrali się na polowanie do puszczy nad Wartą. Gdy ujrzeli stado łosi, rzucili się w pogoń za nimi. Mogliby zaliczyć łowy do udanych, ponieważ dopadli stado na polanie, jednak Lech zorientował się, że to święty gaj i wstrzymał myśliwych. Na polanę wyszedł starzec, kapłan Światowida i strażnik gaju, ugościł przybyłych wybornym napitkiem w podziękowaniu za uszanowanie miejsca, a Lech odwdzięczył się , budując w tym miejscu chram, czyli słowiański obiekt sakralny. Minęły lata, w państwie Mieszka I postępowała chrystianizacja, która dotarła też do świętego gaju. Posąg Światowida zniszczono a na świątyni przybito krzyż. Dęby ocalały, ponieważ nosiły imiona braci, legendarnych władców słowiańskich.
Źródło
Zdjęcie wykonane przeze mnie podczas wycieczki jakieś lata temu, więc i samo zdjęcie wpisuje się w "coś starego", moim starym telefonem ;-)