MÓJ KRAKÓW #1
...
opowiem wam o mojej ulicy:
Na mojej ulicy
Nikogo nie dziwi człowiek.
Na mojej ulicy
Nikogo
Człowiek nie dziwi.
Na mojej ulicy
Nie mieszka już Chrystus.
A Szatan się z niej wyprowadził.
Na mojej ulicy
Gra chłód kamienicy
Chłód wciąż mniej żywych tkanek...
Chłód wciąż mniej żywych tkanek...
Bo moja ulica
Jest w sercu miasta...
Bo moja ulica
Jest w sercu miasta...
Na mojej ulicy
Żebrak nie rzeźbi swą starczą ręką
Worka pełnego pieniędzy.
Na mojej ulicy
Alkoholicy spijają z kieliszków swe żale.
A ich wyśnione
I wymarzone
Śpią w brudnej miłości pościeli...
Śpią w brudnej miłości pościeli...
Bo moja ulica
Jest w sercu miasta...
Na mojej ulicy
Okna wpatrzone w sąsiednie bramy.
Płoną ze wstydu nocą,
Płoną ze wstydu nocą..
..
..tęsknię..