Uważam te ekspozycje za odrażające. Nie bez znaczenia jest, że ciała pozyskiwane są z Chin i mogą pochodzić od skazańców. Widzę sporą różnicę między plastynatami, a np. szczątkami w kryptach. Krypty zachęcaja do refleksji nad przemijaniem, a wystawa w świetle jupiterów to ciała wystawione na niezdrową ciekawość. Mam skojarzenia z pornografią.
RE: Plastinarium - niezwykłe muzeum przy polskiej granicy