Piękna historia, czytałem i jakbym miał deja vu, podobna drogę przeszedłem w 2013 roku, systematyczne bieganie, zmiana nawyków żywieniowych, odstawienie słodyczy, alkohol zostawiłem ale ograniczyłem, bo co to za zawody bez !BEER po biegu. Przez półtora roku zjechałem blisko 30 kg ze 122 kg. Później zatrzymał mnie rozwój choroby, której nikt nie był w stanie przez 2 lata zdiagnozować, ale jak już określono na co jestem chory, podjąłem leczenie i wracam do formy, ale teraz bawię się bieganiem, wyłącznie dla siebie, bez zawodów.
Pomimo ograniczenia chorobowego, dzięki zmianom wprowadzonym w żywieniu, nawet przy mniejszej aktywności nie miałem efektu jojo. Waga wciąż utrzymuje się na tym samym poziomie od 6 lat. Jest to wciąż wg BMI parę kilo za dużo, ale jest dużo lepiej niż było przed dekadą.
Powodzenia w osiągnięciu celu 35 min
$trdo
RE: Walka z nadwagą