Myślę, że to całkiem przyzwoity kilometraż - nie ma powodu do wstydu :) Generalnie liczy się jakość a nie ilość. Gdyby było odwrotnie lekkoatleci nie schodzili by z bieżni :)
Myślę, że to całkiem przyzwoity kilometraż - nie ma powodu do wstydu :) Generalnie liczy się jakość a nie ilość. Gdyby było odwrotnie lekkoatleci nie schodzili by z bieżni :)
RE: 10 000 km minęło - a licznik ciągle bije!