Kłomino - największe w Polsce miasto widmo.
Około 30 kilometrów na południe od Bornego-Sulinowa w powiecie szczecinieckim, w latach 30-tych ubiegłego wieku powstała niemiecka jednostka wojskowa. Miejsce nazwno Westfalenhof. We wrześniu 1939 roku, w jednostce tej stacjonowało około 60,000 żołnierzy. Już w listopadzie 1939 roku zorganizowano tam obóz jeniecki, w którym znajdowało się 6 tysięcy polskich jeńców wojennych oraz 2300 cywilów aresztowanych na terenach Polski. Obóz istniał przez niemal cały okres 2 wojny światowej, aż do stycznia 1945 roku kiedy to teren zajęła Armia Czerwona. Wtedy wieś nazwano Gródek.
Po przejęciu przez Sowietów wybudowano bloki, garaże, koszarowce, sklepy i kino. Powstało niemal samowystarczalne miasto. W tym czasie rozebrano 50 budynków poniemieckich, by pozyskać cegłę do budowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Aż do 1993 roku miasto było bazą Armii Czerwonej i podlegało jej administracji (nie było go na mapach Polski). Polska armia (jak również obywatele) mieli zakaz wstępu do miasta, mimo że teoretycznie znajdowało się ono na terytorium Polski.
Po upadku Związku Radzieckiego zaczęto wycofywanie jednostek z miasta, by w 1993 roku opuścić je całkowicie. Cały kompleks został pozostawiony w stanie niemal nienaruszonym – w magazynach były pełne półki części do czołgów, w garażach zaparkowane Uazy i Ziły, a w prywatnych mieszkaniach stały nawet telewizory Rubin. Nowy polski rząd nie bardzo wiedział co zrobić z miastem. Zmieniono jego nazwę na Kłomino i taka nazwa obowiązuje do dziś. Podobno próbowano sprzedać miasto za 2 miliony złotych, chętny na kupno jednak się nie znalazł. Tylko kilka rodzin osiedliło się w mieście, a władze ze względu na brak funduszy postanowiły pozostawić te miejsce opuszczone. Wtedy na terenie Kłomińskiego miasteczka pojawili się złomiarze i rozebrali wszystko. Dosłownie wszystko. Wyważono drzwi z futrynami, okna, pozrywano kable, tapety… Pozostały tylko obskurne ściany, zawalone dachy i pełno walającego się dookoła gruzu.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Zostały wykonane w 2007 roku. Obecnie (od 2014 roku) miasto jest wyburzane, więc wygląda zupełnie inaczej. Jest to też ostatni moment na to, by zobaczyć cokolwiek co z niego zostało.
Ściana frontowa teatru z czasów Sowieckich
Wnętrze "teatru"
Element propagandy
Jeden z zamieszkałych budynków (niecałkowicie)