Ja też uwielbiam Daliego. A raczej uwielbiałam - do momentu, kiedy przeczytałam jego książkę. Do tej pory pamiętam to głębokie rozczarowanie. Bo jak to? Jak ktoś, kto tak bosko maluje, może być takim nadętym burakiem? Od tamtej pory nie jestem w stanie patrzeć na jego obrazy tak samo. Ale surrealizm kocham nadal :)
RE: # Wieśniak w... Muzeum.