Owszem, w wielu aspektach poszerzał jego rolę na nowe dziedziny życia - vide kampania anty-nikotynowa nazistów, którą do tej pory inspirują się ruchy narodowo socjalistyczne np Azow na Ukrainie. W niektórych jednak aspektach wykazał się respektowaniem autonomii rodziny i jednostki. Nie próbuję tutaj udowodnić, że tezy twojego artykułu są błędne, tylko chcę pokazać, że nazizm nie był aż tak agresywny jak komunizm w swoich dążeniach do zniszczenia tradycyjnych autonomii: rodziny, własności prywatnej. Między innymi właśnie dlatego klasa średnia, kapitaliści, konserwatyści, a nawet zwolennicy monarchii w pewnych momentach historii rozwoju narodowego socjalizmu udzielali mu pomocnej dłoni. Wiedzieli, że gdzieś tam czai się również widmo komunizmu i ten może okazać się gorszy. Nie chcę żebyś odczytał to jako usprawiedliwienie kolektywizmu nazistowskiego i zbrodni do jakich doprowadził.
RE: Ekologia, rasizm i postępowość