Właśnie o tym mówię.
Piszesz publicznie do świata, więc jest szansa że komuś ze świata się to nie spodoba i zaatakuje cię, być może nawet ostro i bezpardonowo. Musisz po prostu liczyć się z takimi reakcjami za każdym razem jak się wypowiadasz (nie ważne czy publicznie czy nie). Tak po prostu jest że ludzie mają różne zdania i różnie na poglądy innych reagują. Wszystko co cię spotyka i co opisałaś jest po prostu konsekwencją twojego wolnego wyboru, a jak mówiłem wolność oznacza odpowiedzialność.
Twierdzisz że opisujesz fakty, ale nie jest to prawda. Używasz obraźliwych określeń i porównań mających nawiązywać do okropnych zbrodni przeciwko ludzkości.
Tutaj masz definicję holokaustu. Nie ma tam nic o zabijaniu zwierząt. Jest o zabijaniu ludzi i w dodatku nie dowolnych ludzi a konkretnie ludzi wyznania mojżeszowego. Czyli jest bardzo precyzyjna definicja holokaustu a rozszerzanie jej jest zazwyczaj chwytem retorycznym, opinią a nie faktem. Nazwanie zabijania zwierząt hodowlanych holokaustem to nie są fakty, to jest twoja ich interpretacja, w dodatku w oczywisty sposób agresywna i obraźliwa.
I ostatnia rzecz. Tematy nie są kontrowersyjne dlatego że ktoś tak uważa lub nie.
Jak coś jest kontrowersyjne to nie znaczy że jest złe lub dobre. Nie oceniam tutaj twoich wyborów życiowych, mówię tylko że postawa którą przyjęłaś wzbudza spory i dyskusje a czasem nawet agresję. Cały artykuł który napisałaś wprost dowodzi że temat weganizmu i wegetarianizmu jest kontrowersyjny. Bo zgodnie z definicją kontrowersja to rozbieżność opinii pociągająca za sobą dyskusje i spory zatem kontrowersyjny temat to taki w o którym ludzie mają różne opinie i na temat którego prowadzą dyskusje i spory.
A co sprawiło że zainteresowałem się wpisem? To że mam bardzo odmienne od ciebie poglądy w kwestii jedzenia mięsa. I swoim komentarzem chciałem sprowokować cię do zastanowienia się, czy aby na pewno poglądy które wyznajesz są jedynymi słusznymi i czy aby na pewno akceptujesz prawo innych do układania sobie takiego jadłospisu jaki chcą?
Bo ja mam wrażenie że jest dokładnie odwrotnie. Że to ty chcesz narzucić innym swoje poglądy i najchętniej jedzenia mięsa byś w ogóle zabroniła. Że to ty oceniasz i krytykujesz ludzi dlatego że mięso jedzą. Dowodzi tego choćby użycie obraźliwych epitetów i porównań w kontekście zabijania zwierząt hodowlanych.
RE: #7 Co ma w głowie weganin?