Przyjęta 6 marca 2018 roku nowelizacja ustawy o prawie łowieckim ponownie podzieliła myśliwych i obrońców praw zwierząt. Żadna strona nie jest do końca zadowolona. Najwięcej zyskały zwierzęta. Ja osobiście bardzo cieszę się ze zmiany kilku zapisów, oto one.
Zakaz płoszenia i szkolenia psów i ptaków łowczych na żywych zwierzętach.
Zakończy to szczucie psami zamykanych w sztucznych i naturalnych norach lisów, królików i kotów. Myśliwi utrzymywali, że szczucie jednego zwierzęcia na drugie ma na celu szkolenie i podsycanie naturalnych instynktów łownych psów... Dla mnie było to zwykłe mordowanie w okrutny sposób zwierząt, które używane były jako cel treningowy dla psów. Wszystko po to aby podczas polowania zadaniem psa było tropienie, oszczekiwanie, zastraszenie, ranienie a w ostatnim etapie wypędzenie z nory przerażonego zwierzęcia prosto pod lufę czekającego przed norą myśliwego. Jak twierdzą myśliwi, myślistwo jest piękne i szlachetne...
Zwiększenie do 150 m odległości od zabudowań strefy, w której nie wolno polować.
Postulowana poprawka 500m proponowana przez organizacje społeczne niestety została odrzucona, jednakże cieszę się i z tych 150m, z pewnością zwiększy to poziom bezpieczeństwa ludzi zamieszkujących tereny gdzie organizowane są polowania.
Zakaz udziału w polowaniach dzieci do lat 18.
Jedna z najważniejszych moim zdaniem zmian! Statystyki ilości wypadków z bronią na polowaniach mówią same za siebie i mówimy tylko o wypadkach, które zostały zgłoszone. Często dochodzi do przypadkowych postrzałów (nierzadko śmiertelnych) ludzi zarówno podczas samego polowania jak również po jego zakończeniu np. wskutek błędu ludzkiego, nieostrożnego lub niezgodnego z przepisami obchodzenia się z bronią. Wejście tego przepisu pomoże chronić dzieci przed wypadkami i nieodpowiedzialnym zachowaniem się ludzi na polowaniach. Pomijam etyczną kwestię wychowywania dziecka z wzorcem zabijania zwierząt i tłumaczenia mu jaki to piękny i szlachetny sport. Jednakże nie oceniam tego, to nie moja sprawa. Każdy rodzic jest sam odpowiedzialny za wzorce jakie przekazuje swojemu dziecku i jakie w przyszłości będą determinowały jego zachowanie w stosunku do ludzi i zwierząt.
Zakaz prowadzenia polowań zbiorowych w parkach narodowych.
Nareszcie! Parki narodowe to ostoje dla zwierzyny i powinna ona mieć tam zagwarantowany spokój i bezpieczeństwo tak by mogła bezpiecznie rozmnażać się i wychowywać potomstwo. To miejsce gdzie my i nasze dzieci będziemy mieli okazję podziwiać i obserwować zwierzęta w naturalnym środowisku a nie przez kraty w zoo.
Właściciele i użytkownicy wieczyści nieruchomości, która wchodzi w skład obwodu łowieckiego mogą złoży w starostwie stosowne oświadczenie, w którym nie wyrażają zgody na prowadzenie polowań na swoich gruntach. Teren ten zostanie wyłączony z obwodu łowieckiego i myśliwi nie będą mogli tam polować.
Bardzo dobry krok w kierunku uznania i poszanowania prawa własności w Polsce! Nareszcie ludzie dostali możliwość decydowania o swoich własnościach ziemskich. Cieszy mnie również fakt, że zmniejszenie powierzchni obwodów łowieckich to więcej bezpiecznych mateczników i ostoi dla dzikiej zwierzyny.
Nie będzie kar za umyślne utrudnianie polowań.
Aktywiści i obrońcy praw zwierząt będą mogli bez ponoszenia konsekwencji dalej chodzić na "spacery po lesie" i przerywać polowania.
Źródło - Ustawa z 13 października 1995 r. Prawo łowieckie + nowelizacja.
Zdjęcia - Pixabay