Cześć!
Za radą mojej, chyba mogę powiedzieć, przyjaciółki, założyłam tutaj konto - by publikować krótkie (pewnie z czasem dłuższe, bo mam w końcu na to miejsce) recenzje książek, które przeczytałam w ostatnim czasie.
Również za jej radą publikuję ten post, żeby się tutejszej społeczności przedstawić i powiedzieć kilka słów o mnie, kim jestem i dokąd nocą tuptam.
Jestem Agnieszka i już jestem po trzydziestce. Mieszkam na Śląsku, mimo że w sercu nieironicznie Sosnowiec. Jestem szczęśliwą (w końcu, bo do dwóch razy sztuka) mężatką, mam też dwa koty. W życiu zawodowym jestem najmilszą babą z dziekanatu, a w ramach hobby - pochłaniam książki, gram w Simsy, słucham podcastów kryminalnych (i słuchałam ich zanim to było modne! ;)) oraz wydaję pieniądze na tatuaże.
Jakie książki lubię czytać najbardziej?
Przede wszystkim kryminały, thrillery, horrory na zmianę z uroczymi i ciepłymi obyczajówkami lub romansami (tzw. comfort books). Nie brzydzę się też fantastyki czy reportaży. Krótko ujmując - w sumie, to dla relaksu czytam wszystko, jednak kryminały są najbliższe. Zaczęłam klasycznie - od kryminałów skandynawskich, trylogia Stiega Larssona ma szczególne miejsce w mojej biblioteczce, czy książki Jo Nesbø. Natomiast z czasem przerzuciłam się na polskich autorów i tutaj moimi ulubionymi z gatunku są - Przemysław Piotrkowski, Piotr Kościelny czy Adrian Bednarek.
Chciałabym też wrócić do jednego z moich porzuconych dawno hobby - do pisania opowiadań. Na studiach całkiem dużo pisałam, czy to opowiadań kryminalnych, czy opowieści fanowskie związane z serialami (lub anime, bo faza na mangi i anim mnie nie ominęła, Naruto i Bleach na zawsze w pamięci). Być może rozpisywanie się na temat książek rozbudzi moją wyobraźnię na nowo i zacznę publikować autorskie treści. Kto wie?
Tutaj i na Instagramie znajdziecie wyłącznie zdjęcia zrobione przeze mnie lub mojego męża. Chcę to zaznaczyć, bo dowiedziałam się, że tutaj szanuje się prawa autorskie, co mnie bardzo cieszy.
Pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że się polubimy. Słyszałam o tej społeczności same dobre rzeczy!
PS.
Zdjęcia autorstwa mojego męża, przedstawiają mnie. Wykonane w FUNZEUM w Gliwicach, polecam, jeśli jak ja lubicie mieć dużo zdjęć własnego ryjka.