Nie wiesz o czym pisać / nie masz o czym pisać bloguj - chyba spotkałem się kiedyś z takim deprecjonującym trochę dla blockchainów (nawet bardziej dla blogosfery) czyimś stwierdzeniem ...
Strasznie trudno po 11 dniach wracać do napisania składnego wpisu - ale to też taki już pewno po prostu dzień.
Zaczynam się pomału pakować i mam nadzieję, że wkrótce zaokrętuje się na coroczny Flis Królewski (od 0 km rzeki Wisły k. Oświęcimia do Gdańska w formie sztafety) - zobaczymy na ile starczy mi środków, czasu i wytrwałości.
Z gorszych info mozolę się z systemem OLX a może nawet odpuszczę do powrotu - bo dodali konieczność weryfikacji konta (zwrotny przelew na 1 zł) a przede wszystkim nader kuriozalny pomysł wysłania zdjęć dowodu osobistego (front tył) lub paszportu (obecnie nie posiadam) - zostają zamówienia na Kraków - bo po dwóch próbach przejściu przez ten system straciłem obecnie cierpliwość.
Nie mogę się też zebrać odkładając z dnia na dzień do wrzucenia ofert na (litewskiej proweniencji portal) vinted
Wczoraj i kilka dni wcześniej przeczytałem potężną porcje powieści SF(fantasy) Wzlot i upadek D.O.D.o. kończąc na 542 z ponad 600 stron ciekawa rzecz ale Neal Stephenson chyba lepiej pisze sam niż w tandemie pisarskim (z Nicole Galland)
zabawy słowne głównie w postaci zabawnych skrótów (O.W.S.I.K , EMOH ODIN wszystkich nie pamiętam) stają się ciut nużące i wymagają fikołków od tłumaczy możliwe że w oryginale brzmiały one śmieszniej, Stephenson puszcza oko do fantastycznych nerdów wprowadzając wątek szkoleń z szermierki historycznej
o zgrozę woła też fragment opisu potyczki w czasach historycznych kiedy rabujący wioskowy kościółek pieszy najeźdźca dzieży lance, niby szczegół w 1-2 zdaniach a nie wiem jak umknął tłumaczom.
książce dałbym może 6/10 ale czytałem ją ze znużeniem jest nieporęczna też w formie fizycznej (prawie opasł-ość Lodu Dukaja) oceniam przed doczytaniem - bo już się rozpisałem.